Tym razem, słówko komentarza na temat popularnego portalu onet, który wraz z równie popularną interią tworzy jakże popularny w naszym życiu gospodarczym model duo(oligo-)polu. Nie będzie jednak rozważań o wyższości świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą.
Co zatem?
Proszę spojrzeć na tytuły odnośników do poszczególnych artykułów. Czytuję ten portal od lat i od pewnego czasu zauważam nieprzyjemną tendencję. To, że tytuł jest delikatnie mówiąc niekoherentny z treścią to można w jakiś sposób wybaczyć. Ale to, że często ktoś niepofatygował się przeczytać treść, a nagłówek (najlepiej opatrzony wykrzyknikami i niosący ze sobą duży ładunek emocjonalny) to już brak profesjonalizmu.
Najbardziej mnie boli jednak spadanie na poziom tabloidu- na razie jest to widoczne na etapie nagłówka na stronie głównej: "Za tydzień koniec świata!!!", "Podatki wzrosną o 18 %!!", w tym guście. Niestety nie wynotowałem. Z aktualnego wydania(10.00 24. stycznia 2007:) Marcinkiewicz bez "parasola ochronnego" PiS", "Masz mało punktów, pójdziesz do zawodówki","Doda nie jak dziewica". Sorry, ale gdybym chciał czytać Fakt to bym go kupował. Rozumiem, że trzeba adresować treść "do wszystkich", ale w praktyce oznacza to schlebianie coraz niższym gustom. Oraz uwstecznianie intelektualne coraz większej liczby osoby w coraz szybszym tempie.
Może, przerzucę się na Interię? Niby więcej kategorii, własne felietony... Ale nie mam złudzeń, że i tam dobra robota dziennikarska pójdzie na pysk.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz